#Tydzień na azjatyckich giełdach

#Tydzień na azjatyckich giełdach

Osobom, które na bieżąco śledzą wielowątkowy konflikt na linii Chiny-USA, ten tydzień przyniósł trochę rozczarowania, gdyż uwaga opinii publicznej, a w szczególności inwestorów, skupiła się na Korei Południowej i słynnym już „procesie Samsunga”. Jesienią zeszłego roku, a dokładnie 25 października, zmarł Lee Kun-hee, prezes koncernu Samsung Group, syn założyciela koncernu. Po zawale serca w 2014 roku, mężczyzna powierzył kierowanie firmą Samsung Electronics synowi, Lee Jae Yongowi, który został wplątany w słynną aferę korupcyjną. Dziedzic i jedyny potomek płci męskiej został właśnie prawomocnie skazany na dwa lata i sześć miesięcy więzienia przez sąd najwyższej instancji w Korei Południowej. Uznano go bowiem za winnego zarzucanych mu czynów, dodając, że skazany wielokrotnie dostarczał łapówki i prosił prezydenta, aby jego wpływy pomogły dziedzicowi w sukcesji. Lee został już aresztowany w 2017 roku, więc odbyta kara będzie wliczać się do nowego wyroku, pozostawiając 18 miesięcy więzienia.

Konglomerat został oskarżony o zapłacenie 43 miliardów wonów (ok. 37,7 mln $) dwóm fundacjom non-profit, w zamian za poparcie kontrowersyjnej fuzji, która miała utorować drogę Lee do zostania szefem całego konglomeratu. Jednakże wspomniana umowa wymagała wsparcia ze strony państwowego funduszu emerytalnego. Zarzuty obejmowały defraudację pieniędzy, korupcję, ukrywanie aktywów poza granicami kraju oraz krzywoprzysięstwo.

Tym samym kara uniemożliwi podejmowanie decyzji w Samsung Electronics, co może mieć fatalne skutki, rzutujące na przyszłość firmy. O ile Samsung dysponuje rzeszą specjalistów, zarówno od strony technologicznej, jak i zarządczej, najważniejszą kwestią pozostaje kryzys wizerunkowy, który niewątpliwie odbije się na giełdzie oraz w wynikach bezpośredniej sprzedaży.

Inwestorzy próbują dociec co dalej z Samsung Electronics, którego szefem był, nieprzerwalnie od 2014 roku, Lee Jae Yong. Już sama wiadomość o wyroku spowodowała, że akcje straciły ponad 4% swojej wartości.

Niektórzy specjaliści rynkowi prognozują powstanie tzw. „pustki przywódczej”, która może spowodować utrudnione podejmowanie decyzji długoterminowych w konglomeracie, co może skutkować nie tylko kolejnymi fluktuacjami na giełdzie, ale przede wszystkim spadkiem konkurencyjności.

Sprawa jest niejako przełomem, gdyż, zdaniem ekspertów, to pierwszy przypadek, kiedy osoba  tak wysoko postawiona i wywodząca się ze środowiska koreańskich biznesmenów, otrzymuje prawomocny wyrok i ponosi odpowiedzialność za nielegalne działania. Niewątpliwie najbliższe miesiące będą kluczowe do unormowania sytuacji w konglomeracie. Jeżeli zarząd i managerowie odpowiednio pokierują firmą, istnieje możliwość odzyskania wartości akcji sprzed momentu spadkowego. Jednakże w przypadku firm technologicznych istotne są decyzje długoterminowe, które świadczą o potędze przedsiębiorstwa. Samsung ma mnóstwo konkurentów, którzy nacierają zarówno ze strony USA, jak i Chin.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.