CO Z TĄ STRATEGIĄ BEZPIECZEŃSTWA RP? – CZĘŚĆ IV

CO Z TĄ STRATEGIĄ BEZPIECZEŃSTWA RP? – CZĘŚĆ IV

Czwarta część rozważań nad Strategią Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej.

Aby zrealizować cel zakładający osiągnięcie przez UE neutralności klimatycznej do 2050 r., zgodnie z porozumieniem paryskim, UE musi zwiększyć swoje ambicje na nadchodzącą dekadę i zaktualizować ramy swojej polityki klimatyczno-energetycznej. Mając to na względzie, Rada Europejska zatwierdziła wiążący cel UE zakładający ograniczenie w UE emisji netto gazów cieplarnianych do roku 2030 o co najmniej 55% w porównaniu z poziomem z roku 1990.

Taka jest jedna z konkluzji szczytu Rady Europejskiej, która w dniach 10 -11 grudnia 2020 r. debatowała nie tylko nad budżetem i jego powiązaniem z praworządnością, ale też nad działaniami w sprawie Covid-19 czy wreszcie o ekologii i klimacie. Sprawy klimatyczne nie zajęły dużo czasu w przeciwieństwie do budżetu. Premier RP Mateusz Morawiecki podpisał się pod planami Unii w zakresie dążeń do poprawy klimatu, jednocześnie wyrażając podobnie jak w przypadku budżetu swoją interpretację ustaleń odmienną od stanowiska UE.

Sprawy bezpieczeństwa energetycznego i środowiska naturalnego w tym klimatu są niezmiernie ważne dla każdej istoty żywej na ziemi. Nic więc dziwnego, że znalazły się również w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej.

Niestety już z pierwszego akapitu Filaru IV w rozdziale: Bezpieczeństwo energetyczne dowiadujemy się, że: Zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego państwa, opartego o tradycyjne źródła energii, poprzez tworzenie warunków do rozwoju ich alternatyw.

Przypomnę, że w Polsce „tradycyjne źródła energii” – to nadal węgiel kamienny i brunatny, choć część mniejszych ciepłowni przestawia się na spalanie gazu – np. w Toruniu.

Bardzo mały udział w wytwarzaniu energii ma niekonwencjonalna energetyka tj. oparta na energii wiatru, wody płynącej czy słońca. Wykorzystanie wód termalnych również na niewielka skalę. Co ciekawe również w Toruniu – tyle, że po uprzednim podgrzaniu przez tradycyjną kotłownię.

O energetyce jądrowej chyba na razie możemy myśleć w odległej perspektywie, choć tradycje budowy elektrowni mamy bogate. W latach 1982–1989 w miejscu zlikwidowanej wsi Kartoszyno nad Jeziorem Żarnowieckim budowana była Elektrownia Jądrowa Żarnowiec, która jednak nigdy nie została ukończona.

Na plus należy zapisać, że tezy zawarte w Strategii … są realizowane – przynajmniej na papierze. W Monitorze Polskim ukazała się uchwała Rady Ministrów z dnia 02 października 2020 r. w sprawie aktualizacji programu wieloletniego pod nazwą „Program polskiej energetyki jądrowej”

Jest to w zasadzie najważniejszy dokument „wykonawczy” do Strategii, który mówi o bezpieczeństwie energetycznym, środowisku i klimacie.

W Programie … zakłada się oddanie do użytku dwóch elektrowni jądrowych o łącznej mocy od 6 do 9 GWe (gigawat mocy elektrycznej). Termin oddania jest dość mglisty, w kilku miejscach podawany inny i może być zrealizowany nawet w 2050 r. W Polsce zapotrzebowanie na energię elektryczną wynosi około 25-26 GWe. Rok 2020 z uwagi na pandemię spowodował zmniejszenie zużycia prądu głównie przez przemysł do ok. 20 GWe.

Jak łatwo zauważyć nawet po oddaniu do użytku i osiągnięciu pełnej mocy – energetyka jądrowa zaspokoi zapotrzebowanie na poziomie 25 – 30 % i to pod warunkiem, że zapotrzebowanie się nie zwiększy. Gdyby jednak doszło do zalewu Polski obiecanymi przez premiera Morawieckiego samochodami o napędzie elektrycznym (czego wszystkim życzę) oraz rozwoju polskich firm – to planowane elektrownie atomowe sprostają ok 10 – 15 % całkowitego zapotrzebowania.

Energia jądrowa nie jest do końca czystą i bezpieczną energią o czym łatwo przekonać się obserwując co wydarzyło się w Czarnobylu, Fukushimie, reaktorach na terenie USA czy ostatnio w fińskiej elektrowni atomowej Olkiluoto.iv Ponadto elektrownie atomowe oznaczają odpady radioaktywne, które wymagają bardzo specjalistycznego i drogiego przechowywania przez wiele set lub tysięcy lat. Nie możemy jednak bać się atomu. Przypomnę tylko, że Polska znajduje się w zasięgu ewentualnego skażenia kilkunastu elektrowni atomowych. Wszyscy sąsiedzi Polski łącznie z małą Słowacją dysponują reaktorami atomowymi.

Skąd wziąć pieniądze? Przewiduje się, że 51% pokryje Skarb Państwa, natomiast 49% będzie udziałem inwestora powiązanego z dostawcą technologii. Najprawdopodobniej technologia będzie francuska lub amerykańska. Jeszcze do niedawna stawiałbym na USA z uwagi na relacje rządzącej formacji z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Obecnie nie postawie na to orzecha o dolarze nie wspomnę, zwłaszcza, że USA odchodzą od budowy nowych elektrowni atomowych na rzecz źródeł odnawialnych. Ile kosztuje elektrownia atomowa? W 2018 r. Józef Sobolewski – wówczas dyrektor Departamentu Energii Jądrowej w ministerstwie energii określił koszt na 15 mld zł za 1 megawat; czyli 90 do 135 miliardów złotych. W lipcu 2020 r. szacowany koszt to już ok. 30 mld zł za 1 megawat czyli 180 do 270 miliardów złotych. Dodać należy, że przed wkopaniem pierwszej łopaty Polska wydała już na program atomowy około 1 miliarda złotych, co potwierdziła Najwyższa Izba Kontroli. Ile wyniesie rachunek za obie elektrownie w 2050 r. tego nikt nie jest w stanie przewidzieć, również tego ile my, jako odbiorcy energii, wówczas zapłacimy za 1 kWh. Jedno jest pewne od stycznia jak co roku prąd będzie droższy i to bez zapowiadanej przez premiera i jego ministrów rekompensaty.

Czym wypełnić zapotrzebowanie na energię elektryczną?

Obecny rząd z wielu powodów, m.in. mając ambicje eksportu energii, uspokojenia nastrojów wśród polskich górników i własnych ambicji wielkich budowniczych rozpoczął inwestycję polegającą na otwarciu nowej elektrowni opartej na węglu w Ostrołęce. Ta inwestycja jak wiele innych okazała się delikatnie to ujmując nietrafiona.

Według deklaracji PKN Orlen, który przejął Energę, elektrownia może powstać, ale będzie na gaz, a nie na węgiel. Elektrownia Ostrołęka, budująca blok Ostrołęka C, dokonała odpisów aktualizujących wartość aktywów trwałych w łącznej wysokości 1,03 mld zł .v Oznacza to tyle, że powstająca elektrownia na maj 2020 r. wygenerowała stratę ponad 1 miliarda złotych.

Jak zatem ma się realizacja Strategii … (gaz w Polsce nie jest tradycyjnym źródłem energii, zwłaszcza słabo występującym na naszym terenie) do rzeczywistości? Jakie bezpieczeństwo energetyczne zapewnia nam uzależnienie się od dostaw gazu zza oceanu czy Norwegii, rosyjskiego czy kolumbijskiego węgla?

Źródło: https://www.electricitymap.org/zone/PL

Jak widać na załączonym obrazku w Polsce nadal głównym źródłem energii pozostaje węgiel, mimo, że jest coraz trudniejszy do wydobycia, gorszej jakości i systematycznie wypychany z rynku przez węgiel pochodzący z Rosji czy Kolumbii. Dla spokoju społecznego po protestach górników rząd podpisał zobowiązanie, że do 2049 roku będzie dopłacał do wydobycia naszego „czarnego złota”. Obecnie to złoto znacznie się zdewaluowało i większość obywateli korzystających z energii elektrycznej płaci za smog i spokój rządzących.

Alternatywą dla brudnych energii węglowych czy atomowych jest energia płynącej wody, biomasy, wiatru i słońca. Niestety w tej dziedzinie wciąż jesteśmy mocno opóźnieni.

Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że Strategia … podobnie jak w innych dziedzinach nie do końca przemyślana również nie do końca się sprawdzi. Zamiast „tradycyjnych źródeł energii powinniśmy stawiać na nowoczesne technologie i pozyskiwanie energii z innych źródeł. Zamiast „wielkich słomianych inwestycji” jak u Barei może lepiej postawić na lokalne rozwiązywanie problemów. Może się to udać, pod warunkiem, że nie będzie się przeszkadzać przedsiębiorcom i samorządom lokalnym np. poprzez przyznawanie dotacji i subwencji według barw partyjnych.

W Polsce z powodu smogu (o czym będę pisał szerzej w kolejnym odcinku rozważań nad Strategią …) rocznie umiera więcej osób niż dotychczas na Covid-19. Czas przestać marnotrawić pieniądze, których nie mamy, skorzystać z pomocnej dłoni Unii Europejskiej, zjednoczyć Polaków w szlachetnym dziele pozostawienia zielonego kraju dla przyszłych pokoleń.

Tylko kto jest w stanie to zrobić? Będę kibicował każdemu kto podejmie się takiego dzieła.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.