Dziennik mieszkanki Kijowa

Dziennik mieszkanki Kijowa

Trzeci dzień wojny. Co za ironia!!! Wróciłam z podróży do Polski 20 lutego – była to niedziela. W środę 24 lutego rozpoczęła się wojna i do Polski wyjechała ogromna liczba Ukraińców. Dzięki krajom sąsiedzkim – kobiety i dzieci są przyjmowane i uzyskują pomoc.

Kobiety i dzieci to przyszłość narodu. Ich trzeba ratować i im pomagać.Pozostali w Kijowie, którzy nadal próbują wyjechać, mają coraz bardziej ograniczone możliwości:

– przestrzeń powietrzna jest zamknięta, autobusy nie kursują

– pozostają samochody osobowe i kolej.

Kijów charakteryzuje się tym, że znajduje się na dwóch brzegach Dniepru. Lewy brzeg (wschodni), płaski i położony niżej. Wzgórza znajdują się po prawej, zachodniej stronie. Przez to Kijów nazywa się miastem na 7 wzgórzach.

Jeśli okupanci zbombardują mosty, a na prawie 5-milionowe miasto jest ich tylko 5, mieszkańcy lewego brzegu nie będą mogli dostać się na prawy brzeg aż do końca wojny – jedyna stacja kolejowa, z możliwością wyjazdu na zachód, znajduje się na prawym brzegu.

Niektórzy eksperci, już kilka lat temu przewidywali, że w przypadku wojny Lewy Brzeg pozostanie w strefie wpływów Rosji, a Prawy połączy się z Zachodem.Mieszkam na Lewym brzegu. Podczas Majdanu w 2014 roku w tej części miasta prawie nie dało się zauważyć, że w centralnej części miasta, na prawym brzegu, dzieją się tak brzemienne w skutki wydarzenia. Niektórzy twierdzą, że obecna wojna jest bezpośrednim wynikiem wydarzeń z 2014 roku. Gdyby czwarty prezydent Janukowycz nie opuścił kraju podczas Majdanu, Ukraina nie posuwałaby się tak aktywnie w stronę UE i nie zapisałaby w preambule Konstytucji aspiracji do Unii Europejskiej i NATO.Za prezydenta Poroszenki rozwój integracji europejskiej był bardzo intensywny, ale „zbiorowy Zachód” był niezadowolony z wyników walki z korupcją, poziomu demokracji, wolności słowa i innych kryteriów, które muszą być spełnione, aby dokończyć proces akcesji do UE.Tak naprawdę chodziło o to, że od 2014 roku część obwodów donieckiego i ługańskiego utworzyła bezprawnie Doniecką i Ługańską Republikę Ludową. Rosja od 8 lat wspiera te formacje, ale oficjalnie ich nie uznawała. A w lutym 2022 r. władze Rosji uznały quasi-republiki.

Skutkiem tego uznania był atak na Ukrainę, nie tylko ze strony Federacji Rosyjskiej, ale także ze strony Białorusi, która po wyborach w 2020 r. wróciła pod pełną kontrolę Federacji Rosyjskiej. Wybory po raz kolejny wygrał nieśmiertelny prezydent tego kraju Łukaszenka. Łukaszenka nie byłby w stanie utrzymać swojego stanowiska, gdyby nie wpływy Rosji. I cała ta seria wydarzeń doprowadziła do tego, że 26 lutego o godzinie 3.25 czasu kijowskiego, na lewym brzegu Dniepru usłyszeliśmy wybuchy. Sądząc po doniesieniach w Internecie – trwają walki o TPP-6 (Elektrownia Cieplna). Jeśli elektrownia zostanie wyłączona, większość Lewego Brzegu Kijowa pozostanie bez światła i ciepła. Ale najgorsze jest to, że według moskiewskiej propagandy strzelają tylko do obiektów wojskowych i strategicznych. A taki drobiazg, że cywile giną w tym samym czasie, a co najstraszniejsze – nawet dzieci – prawie się nie liczy. To tylko „konieczne straty”, a nie czyjeś życie. Sklepy i apteki są masowo zamykane. Na dworcu – panika, wczoraj była nawet strzelanina podczas wsiadania do lwowskiego pociągu. W związku z tym, że prawie cały kraj udał się na ewakuację w kierunku zachodnim, przy wjeździe do Lwowa na kilkadziesiąt kilometrów utworzył się korek. Za kilka dni korek ten zakończy się pod Kijowem.Tak, oficjalne media mówią, że jeśli wytrzymamy do poniedziałku, nasz opór i pomoc Zachodu doprowadzą do tego, że Rosja będzie gotowa usiąść do stołu negocjacyjnego. Strona rosyjska stwierdziła już w tym zakresie, że rozmowy powinny odbywać się wyłącznie w Mińsku. A w zależności od tego, czy armia rosyjska zdobędzie Kijów, będzie jasne, jaka jest pozycja negocjacyjna Ukrainy. Możliwe, że będzie to kapitulacja. Chociaż rosyjskie kierownictwo twierdzi, że na całej Ukrainie toczy się wojna na pełną skalę (wyłącznie) w celu zabezpieczenia republik ługańskiej i donieckiej w pierwotnych granicach administracyjnych tych regionów Ukrainy, a te są znacznie większe niż obecne quasi-republiki. Brzmi logicznie?Ukraiński rząd twierdzi, że rosyjskim celem wojny jest zajęcie Kijowa i utworzenie tutaj nowego rządu – całkowicie kontrolowanego przez Rosję. Wcześniej (odpowiednio) usunięcie istniejącego rządu ze stolicy. Trudno w tej chwili powiedzieć, jak to się stanie. Mam nadzieję, że pierwsze osoby zdążą się ewakuować. I że, zgodnie z tą wersją – Rosja nie rości sobie prawa do Lwowa. Niech Lwów zwróci się na Zachód. Tam i tak nie ma zwolenników „ruskiego mira” – tylko „Banderowcy”.Ale po trwających bombardowaniach, bitwach i pożarach na całej Ukrainie (bombardowane są zarówno Wołyń, jak i Iwano-Frankiwsk), zdecydowanie nie ma już zwolenników „ruskiego mira” w innych częściach kraju.Pojawiły się wiadomości, że Kazachstan odmówił wsparcia Rosji w tej wojnie. Na początku stycznia 2022 obserwowaliśmy wydarzenia w Kazachstanie. Podczas protestów, które nagle wybuchły w całym kraju, kierownictwo zwróciło się o pomoc do oddziałów OUBZ – związku wojskowo-politycznego.

Oddziały OUBZ zostały wprowadzony na kilka dni, ale po przywróceniu porządku w kraju – bardzo szybko go opuściły (nawiasem mówiąc, nikt z ekspertów nie zadał sobie pytania: dlaczego?). Pozostaje mieć tylko nadzieję, że wojna na Ukrainie nie potrwa miesiącami (nie wspominając: latami). Chociaż niektórzy eksperci porównują 24.02.2022 z 1.09.1939 – z początkiem II wojny światowej.Najgorsze w tej sytuacji jest to, że rozwój wydarzeń jest niemożliwy do przewidzenia. Nikt nie wie, czy dziś zginie od pocisku, jaki uderzy w jego dom, czy jeszcze przez wiele dni, czy może miesiące będzie budził się od huku kanonady za oknem. Ogromna liczba osób z małymi dziećmi, a nawet zwierzętami, nocuje w metrze, które podczas wojny stało się schronem przeciw bombowym. Ludzie boją się blokady, podczas której nie będzie światła, ciepła, wody, leków, paliwa do tankowania samochodów i żywności.Burmistrz Kliczko wezwał mieszkańców Kijowa do obrony swojego miasta. Mieszkańcy zaciągają się do „milicji ludowej” i otrzymują broń do obrony miasta. Deputowani ludowi byli nawet w stanie się promować – robili sobie selfie z karabinami Kałasznikowa w rękach. Niektórzy z nich są w dobrym nastroju i promieniują radością (choć może to być wynikiem normalnej reakcji człowieka na ekstremalną sytuację). Z rozdartego wojną Kijowa.Oksana Bielakowa

26.02.2022 godzina 5 rano czasu lokalnego Kijów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.